Jakiś rok temu HSGI wspólnie z jednym panem wprowadziło do sprzedaży bardzo ciekawa ładownicę. Jest to model łączący w sobie zalety kydexu oraz cordury. Hybryda, która znakomicie sprawdzi się w działaniach CQB. Największa innowacja jest to że wchodzą tam wszystkie magazynki jakie znamy do karabinków. G3, G36, PMAG, STANAG M4/M16 M14 no i AK oraz AK74. Owszem już kilka lat temu do ładownicy Blackhawka można było zapakować takie magi ale to nie to samo co prezentowana.
Generalnie wszystko widać na zdjęciach i filmiku. Jak nie kupię takiej to na pewno zrobię sztukę aby zobaczyć czy to naprawdę działa.
forum M4Carbine
Fajna stronka ze sprzętem
film na youtube
strona producenta
NA PROŚBĘ GOŚCI ZE STRONY URBANTACTICALGEARREVIEW USUNĄŁEM ZDJĘCIA Z MOJEGO BLOGU. NIECH SIĘ WALĄ
piątek, 2 kwietnia 2010
Multicam forever ;-) II
Multicam ogarnął cały świat. Nawet trochę cofnął się w czasie. Niemieccy strzelcy górscy też używali tego kamuflażu jak się okazało. Na fotkach czapka we wzorze M43


custom
ciekawostka
Zdjęcie tygodnia
Przeglądając różne fora trafiłem na ciekawostkę. Amerykańce szaleją ze swoimi samochodami. Na fotkach widać współczesne samochody; Wrangler TJ zrobionego na Willisa oraz Jeppa Cherokee zrobionego na US. ARMY




custom
ciekawostka
wtorek, 30 marca 2010
Kydex-neck
Działając w różnych formach aktywności ruchowej zauważyłem, że nie zawsze jestem w stanie szybko i pewnie użyć narzędzia, jakim jest nóż. Owszem, gdy jest lato i stojąc na ziemi mam przygotować linki pod zawieszenie baneru albo pod konstrukcję jakiegoś sprzętu survivalowgo to dobycie noża składanego, który znajduje się w kieszeni na klipsie nie stanowi problemu. Gorzej sytuacja ma się, gdy wykonuje taką pracę w nocy podczas deszczu ubrany od stóp do głowy w gore i dodatkowo mając na sobie np. uprząż. I dodam do tego żeby nie było za łatwo –czas, który nas goni.
Myślicie, że to niemożliwe? A jednak. Moja praca często polega właśnie na budowaniu różnych konstrukcji czy to reklamowych czy innych, ale wszystko ramach szerokopojetej improwizacji. Czyli jednorazowa impreza budowana na zasadzie jakiegoś projektu, który jest sprawdzany po raz pierwszy. Takie zadania wymagają używania najlepszego budulca na świecie-sznurka i taśmy klejącej. A te znów narzędzia potrzebują noża ….
Żeby nie było że tylko w pracy mi się zdarza cos takiego to przypomnę także że Jednostka do której należę (JS2028) często organizuje szkolenia i imprezy gdzie najczęściej w nocy trzeba przygotować, zbudować lub wykonać; punkt, zadanie, checkpoint gdzie też najczęściej korzystamy ze sznurka.
Do czego zmierzam. Ubrany w komplet gore nie mam gdzie w swobodny sposób przenosić noża. Wpadłem, więc na pomysł, aby nóż przenosić na szyi. Jest on tam dostępny tylko po rozchyleniu zamka kurtki. Taki patent sprawdza się na nartach i podczas zimowych wędrówek gdzie szczelnie pozapinany nie mam dostępu do knifa. Oczywiście można nosić fixe (nóż z głownią stałą), ale w większości przypadków musze być mobilny i taki składak jest łatwiejszy do ukrycia i przenoszenia niż podobnych wymiarów Fixe.
Jak wisi ten nóż? Na kilka swoich modeli wykonałem prosta pochewkę trzymającą złożony nóż. Materiał to kydex lub HIPS, który kosztuje grosze. Formujemy go bardzo prosto mając do dyspozycji najprostsze narzędzia-nóż, pilnik, papier ścierny.
Tutaj macie film jak robią to profesjonaliści
http://www.youtube.com/watch?v=3lczZWgN4Kg
Ja wykorzystuje jak prasę dwa kawałki deseczki i gąbkę o grubości 1,5 cm. Na wszystkim staję i swoim ciężarem odbijam kształt w materiale. Później całość idzie na szlifierkę i papier ścierny.
W najlepszym wypadku nie potrzeba żadnych dodatkowych nitów. Tylko paracord i na szyję.
I tutaj uwaga-należy albo stosować magiczne węzły albo zatopić końcówki linki np. w rurce termokurczliwej po to, aby taka linka mogła się pod naprężeniem sama rozpleść-w ten sposób ani sami ani nikt specjalnie nas nie udusi.




Myślicie, że to niemożliwe? A jednak. Moja praca często polega właśnie na budowaniu różnych konstrukcji czy to reklamowych czy innych, ale wszystko ramach szerokopojetej improwizacji. Czyli jednorazowa impreza budowana na zasadzie jakiegoś projektu, który jest sprawdzany po raz pierwszy. Takie zadania wymagają używania najlepszego budulca na świecie-sznurka i taśmy klejącej. A te znów narzędzia potrzebują noża ….
Żeby nie było że tylko w pracy mi się zdarza cos takiego to przypomnę także że Jednostka do której należę (JS2028) często organizuje szkolenia i imprezy gdzie najczęściej w nocy trzeba przygotować, zbudować lub wykonać; punkt, zadanie, checkpoint gdzie też najczęściej korzystamy ze sznurka.
Do czego zmierzam. Ubrany w komplet gore nie mam gdzie w swobodny sposób przenosić noża. Wpadłem, więc na pomysł, aby nóż przenosić na szyi. Jest on tam dostępny tylko po rozchyleniu zamka kurtki. Taki patent sprawdza się na nartach i podczas zimowych wędrówek gdzie szczelnie pozapinany nie mam dostępu do knifa. Oczywiście można nosić fixe (nóż z głownią stałą), ale w większości przypadków musze być mobilny i taki składak jest łatwiejszy do ukrycia i przenoszenia niż podobnych wymiarów Fixe.
Jak wisi ten nóż? Na kilka swoich modeli wykonałem prosta pochewkę trzymającą złożony nóż. Materiał to kydex lub HIPS, który kosztuje grosze. Formujemy go bardzo prosto mając do dyspozycji najprostsze narzędzia-nóż, pilnik, papier ścierny.
Tutaj macie film jak robią to profesjonaliści
http://www.youtube.com/watch?v=3lczZWgN4Kg
Ja wykorzystuje jak prasę dwa kawałki deseczki i gąbkę o grubości 1,5 cm. Na wszystkim staję i swoim ciężarem odbijam kształt w materiale. Później całość idzie na szlifierkę i papier ścierny.
W najlepszym wypadku nie potrzeba żadnych dodatkowych nitów. Tylko paracord i na szyję.
I tutaj uwaga-należy albo stosować magiczne węzły albo zatopić końcówki linki np. w rurce termokurczliwej po to, aby taka linka mogła się pod naprężeniem sama rozpleść-w ten sposób ani sami ani nikt specjalnie nas nie udusi.
custom
custom
IWA 2010 Hazard4
Postanowiłem jednak nie babrać się z opisami poszczególnych działów tylko lecieć po kolei –po firmach albo po ciekawostkach.
Na pewno niebywałą ciekawostką była prezentacja firmy Hazard4. Firma ta zadebiutowała na SHOT SHOW w Las Vegas. Jest to oddział znanej firmy Civilian Lab, która produkuje różne gadżety dla cywilów. Dowiedziałem się dużo o produktach tej firmy, bo jednym z projektantów, z którym miałem przyjemność rozmawiać okazał się polakiem który wyjechał do kanady mając 10 lat. Generalnie produkty firmy civilian Lab spodobały się policjantom w kilku stanach i zaczęli je wykorzystywać ..ale że to zupełnie cywilna marka i nie jest w żaden sposób dopasowana do służby to ktoś tam zwrócił się właśnie do nich czy nie zechcieliby wypuścić toreb mogących mieścić ukryta broń , aparaty itp.
Właśnie takimi gadżetami zajmuje się Hazard4. Mają swoją wersję torby E&E zbliżona konstrukcja do GO-Pack z SO-TECHa ale na zewnątrz jest więcej kieszeni. Ciekawe są uniwersalne torby na aparaty. W tym modele na lustrzanki. Dziś na rynku nie ma takich pokrowców, które można troczyć do platform MOLLE i w pełnie zabezpieczać schowany w środku aparat. Gorzej –te modele, które są dostępne to zwykłe gówniane torby. W modelach 4 hazard mamy prawie dwucentymetrowa gąbkę i miękką wyściółkę w środku, która pozwala na wygodny i bezpieczny transport aparatu. W ofercie znajdziemy dwa takie pokrowce różniące się kształtem i konstrukcją. Nowością po praz pierwszy pokazywana na targach była torba pozwalająca ukryć broń. Niby nic nowego. Mnie natomiast zainteresowały koszulki polo z rzepami na ramionach. Wyjaśniono mi, że takie koszulki zamówiono u nich z jakiejś tram straży i pomysł chwycił w wielu jednostkach. Jak to działa? Policjant czy strażak ma na stanie 4 koszulki. Przy każdym praniu musi odpruwać naszywki których najmniej są dwie ..no to trochę kłopotliwe, co tydzień odpruwać i przyszywać wszystkie oznaki i dystynkcje. A tak to wszystko jest na rzepach. Te rzepy nie są z tych „twardych” to jakaś specjalna konstrukcja, która jest bardzo miękka.
Hazard4 w ofercie ma też czapki i kapelusze taktyczne, które za pomocą rzepów można dowolnie zdobić naszywkami. Niby dużo jest tego na rynku, ale jednak tutaj projektant poszedł trochę dalej i każda czapka ma specjalny klip za pomocą, którego można dopiąć ją do kołnierza tak aby jej nie zgubić podczas szaleńczej jazdy quadem, motorówka czy podczas biegu. Ten paten znamy chociażby z kursu kwalifikacyjnego US Navy Seal gdzie każdy kursant ma czerwonym paracordem przywiązana czapkę do dziurki od kołnierza. Mądrzy żołnierze tez przywiązują tak kapelusze podczas wyjścia w teren-nie zgubisz –nie zostawisz śladu-masz cały czas sprzęt na głowie, który maskuje i chroni łeb przed przegrzaniem;-)
Dodatkowo na bokach czapki można zamontować mała latarkę na taśmie Velcro.
Do kolekcji z czapkami firma wypuściła kilka wzorów naszywek ale wykonywanych w zupełnej innej technice –znanej przez wszystkich których uczęszczali w latach 80-tych do podstawówek-nalewanej gumie (takie same mieliśmy tarcze szkolne ;-)
Na stronie producenta znajdziecie więcej informacji;-)
A tutaj więcej moich zdjęć.



Na pewno niebywałą ciekawostką była prezentacja firmy Hazard4. Firma ta zadebiutowała na SHOT SHOW w Las Vegas. Jest to oddział znanej firmy Civilian Lab, która produkuje różne gadżety dla cywilów. Dowiedziałem się dużo o produktach tej firmy, bo jednym z projektantów, z którym miałem przyjemność rozmawiać okazał się polakiem który wyjechał do kanady mając 10 lat. Generalnie produkty firmy civilian Lab spodobały się policjantom w kilku stanach i zaczęli je wykorzystywać ..ale że to zupełnie cywilna marka i nie jest w żaden sposób dopasowana do służby to ktoś tam zwrócił się właśnie do nich czy nie zechcieliby wypuścić toreb mogących mieścić ukryta broń , aparaty itp.
Właśnie takimi gadżetami zajmuje się Hazard4. Mają swoją wersję torby E&E zbliżona konstrukcja do GO-Pack z SO-TECHa ale na zewnątrz jest więcej kieszeni. Ciekawe są uniwersalne torby na aparaty. W tym modele na lustrzanki. Dziś na rynku nie ma takich pokrowców, które można troczyć do platform MOLLE i w pełnie zabezpieczać schowany w środku aparat. Gorzej –te modele, które są dostępne to zwykłe gówniane torby. W modelach 4 hazard mamy prawie dwucentymetrowa gąbkę i miękką wyściółkę w środku, która pozwala na wygodny i bezpieczny transport aparatu. W ofercie znajdziemy dwa takie pokrowce różniące się kształtem i konstrukcją. Nowością po praz pierwszy pokazywana na targach była torba pozwalająca ukryć broń. Niby nic nowego. Mnie natomiast zainteresowały koszulki polo z rzepami na ramionach. Wyjaśniono mi, że takie koszulki zamówiono u nich z jakiejś tram straży i pomysł chwycił w wielu jednostkach. Jak to działa? Policjant czy strażak ma na stanie 4 koszulki. Przy każdym praniu musi odpruwać naszywki których najmniej są dwie ..no to trochę kłopotliwe, co tydzień odpruwać i przyszywać wszystkie oznaki i dystynkcje. A tak to wszystko jest na rzepach. Te rzepy nie są z tych „twardych” to jakaś specjalna konstrukcja, która jest bardzo miękka.
Hazard4 w ofercie ma też czapki i kapelusze taktyczne, które za pomocą rzepów można dowolnie zdobić naszywkami. Niby dużo jest tego na rynku, ale jednak tutaj projektant poszedł trochę dalej i każda czapka ma specjalny klip za pomocą, którego można dopiąć ją do kołnierza tak aby jej nie zgubić podczas szaleńczej jazdy quadem, motorówka czy podczas biegu. Ten paten znamy chociażby z kursu kwalifikacyjnego US Navy Seal gdzie każdy kursant ma czerwonym paracordem przywiązana czapkę do dziurki od kołnierza. Mądrzy żołnierze tez przywiązują tak kapelusze podczas wyjścia w teren-nie zgubisz –nie zostawisz śladu-masz cały czas sprzęt na głowie, który maskuje i chroni łeb przed przegrzaniem;-)
Dodatkowo na bokach czapki można zamontować mała latarkę na taśmie Velcro.
Do kolekcji z czapkami firma wypuściła kilka wzorów naszywek ale wykonywanych w zupełnej innej technice –znanej przez wszystkich których uczęszczali w latach 80-tych do podstawówek-nalewanej gumie (takie same mieliśmy tarcze szkolne ;-)
Na stronie producenta znajdziecie więcej informacji;-)
A tutaj więcej moich zdjęć.
custom
ciekawostka,
IWA2010
sobota, 27 marca 2010
Wiosenne porządki
Jak w każdej Polskiej rodzinie także u mnie zaczęły się wiosenne porządki.
Trzeba uporządkować syf po zimie i przygotować go do nowego sezonu.
Dziś ostrzenie noży;-)
Nie brałem tych z samochodu i z roboty. Zawsze kilka musi być przygotowane na W


Trzeba uporządkować syf po zimie i przygotować go do nowego sezonu.
Dziś ostrzenie noży;-)
Nie brałem tych z samochodu i z roboty. Zawsze kilka musi być przygotowane na W
custom
ciekawostka
piątek, 26 marca 2010
Wiosna Panie Sierżancie !
Właśnie spokojni jechałem sobie z przyjacielem sprawdzić nowy filtr do wody, gdy telefon od kumpla kazał nam zawrócić. Trafiła nam się kilkugodzinna przygoda w błocie, więc test najnowszych brytyjskich filtrów do wody muszą poczekać. Autko porządnie zassało się w błocku i praca była ciężka. Nauczka dla wszystkich-woźcie w bagażniku łopatę (tak jak ja !) Na fotkach zobaczyć też można plecak E&E firmy Currahee wraz z kilkoma ładownicami innych producentów ( 5.11, moja, TAG). Także miałem pstryknąć kilka fotek w użyciu ..ale niestety.
W nocy tak ładnie foty nie wychodzą a najbliższe wyjście wypada właśnie na noc. Będziecie musieli poczekać



W nocy tak ładnie foty nie wychodzą a najbliższe wyjście wypada właśnie na noc. Będziecie musieli poczekać
custom
off-road
Subskrybuj:
Posty (Atom)
