Witam na nowym, blogu poświęconym wszelkim taktycznym zabawkom.

Znajdziecie tutaj wszystko, co jest związane z militariami, survivalem i outdoorem.

Nie ukrywam, że blog ten został założony także do prezentacji moich pomysłów w dziedzinie szeroko rozumianej taktyczności …

Zapraszam !!


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IWA2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IWA2010. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 maja 2010

IWA-ostatni raz


Czas skończyć opisy nowości z IWA show ;-).

Na pewno o części dowiedzieliście się z różnych branżowych czasopism. No cóż najszybszy nie jestem ale nie zajmuje się tylko tym.

Co tam ciekawego jeszcze znalazłem?

Na stoisku Tantonki oprócz miliona różnych kieszeni, kamizelek (zresztą średnio przemyślanych) zobaczyłem coś, co znamy z naszego podwórka. W jednym z najnowszych plecaków zastosowano możliwość dopięcia na froncie małego (20l) plecaka patrolowego. Wykonanie jak zwykle pierwsza klasa, ale nowość to jest średnia. Sam noszę tak torbę plecaka MOLLE na przedzie swojego Wisporta a w historii zdarzyło nam się to kilka razy-Janysport miał możliwość montażu do modeli 75 litrowych plecaków patrolowych ze swojej oferty a bardziej znany jest plecak woodpacker alpinusa używany w WP pod nazwą „zasobnik górski”. Tam także można było montować mały plecak patrolowy. Fakt był gówniany i do niczego się nie nadawał, …ale pomysł był. Inną ciekawostką był panel ratunkowo-sygnalizacyjny w formie małej podłużnej kieszeni w systemie MOLLE. Można go dopinać do plecaka lub innych platform i w razie potrzeby oznaczyć siebie lub swój ekwipunek.

Nieopodal znalazłem stoisko amerykańskiej firmy Massif, która jest znana z produkcji odzieży termo aktywnej do US ARMY. Na swoim stosiku wielki murzyn pokazywał coś naprawdę rewolucyjnego-niepalną kurtkę typu soft Shell i nie było by w tym nic nowatorskiego gdyby ta kurtka nie była normalnie rozciągliwa. Wyglądała identycznie jak normalna odzież termiczna tyle że dodatkowo była niepalna. Coś innego niż znane nam kombinezony nomexowe ;-)

Na targach szukałem też inspiracji dla swoich nowych projektów. Znalazłem kilka. Jednym z nich była kurtka-smock niemieckiej firmy Claw Gear. Dosyć znacznie różniła się od znanych nam systemów odzieżowych. Smock miał normalnie cztery kieszenie z przodu, dwie z tyłu i jedna Głowna wpuszczaną (także z tyłu), ale z boku tam gdzie wersje snajperskie innych smocków mają dodatkowe kieszenie naszyto tylko taśmy MOLLE. Wytłumaczono mi to w ten sposób, że sam żołnierz może sobie wybrać, co chce tam dopiąć: manierkę, małego camela, apteczkę, kieszeń z zestawem survivalowym czy kaburę z bronią krótką. W sumie na tym stoisku tylko ten patent mnie zainteresował i nie ukrywam, że kombinuje jak go wykorzystać;-). Reszta ciuchów tej firmy było mocno przekombinowana. Spodnie przypominały Helikonowskie SFU (albo SFU przypominają Claw Gear ;-)) ale miały wkładki na kolanach kradzione z Crye…ehhh.

Bluza mundurowa miała naszytego MOLLE nad kieszeniami na piersi i to już mi ciężko zrozumieć. No cóż.

Na stoisku amerykańskiej firmy Spyderco której noże bardzo lubię (i służbowo i prywatnie;-)) spotkałem Michael’a Janich gościa który od zawsze chyba zajmuje się walką na noże i inne różne narzędzia. Przez ostatnie chyba dwa lata pracował dla Blackhawka ale coś im się przestało układać bo potajemnie przeszedł do Spyderco. Pogadaliśmy o jego nowej książce, jego nowej pracy itp. Zdradził, że jego najnowszym zadaniem jest dostosować pochwy noży, Spyderco do montażu w systemie MOLLE. Jako prezent ode mnie i polskich fascynatów walką nożem i ogólnie nożocholików ofiarowałem mu customa wykonanego przez makera o imieniu Jasiu ;-). Nóż jest (był) naprawdę zacny, ale dostałem go też za darmo to postanowiłem puścić go dalej. Szczególnie, że to custom i warto pokazać go dalej na świecie. Michael zapewnił mnie że ten kozik będzie u niego wisiał na ścianie(pewnie obok miliona innych noży ;-)

Jak tak gadaliśmy obok przemknął Pan Fred Perrin który dla Emersona projektował słynnego pazurka LA GRIFFE ale też kilka innych nozy dla innych firm (dla Spyderco np. Street Beat) i sam robi customy które są niebotycznie drogie. Zaczepiliśmy go i także ukręciliśmy sobie krótką pogawędkę (oczywiście ja i mój tłumacz ;-)) Jak bym go spotkał na ulicy i nie wiedział co to za gość to wziąłbym go za jakiegoś zakręconego wędrownego barda ;-) Zupełna przeciwność mocno taktycznego Jannich’a

Wędrując dalej wąskimi alejkami wpadło mi w oko coś, co dopina się do maszynki (suwaka) zamka zamiast linki. To coś jest także maleńką latareczką. Przyznam się, że fajny gadżet do jakiegoś zestawu survivalowego zapinanego na zamek. Bo do kurtki, po co? Żeby po pijaku nie mieć problemu z wyskoczeniem z gaci ?

Na stosiku Cold Steel oprócz pstryknięcia sobie zdjęcia z największym zboczeńcem nożowym obcykałem nowe noże SRK i Recon Tanto z nowej stali. Mam już dziś na stole w pracy i jak będzie okazja to zobaczę, co to może być za nowość. Podobała mi się także nowa płyta DVD rozdawana za darmo gdzie pracownicy CS zostają wykorzystani jako cele podczas testowania gazów Inferno. Nie powiem robi wrażenie. Z innych bajerów to tomahawk Trench Hawk mnie zainteresował i jak tylko będzie dostępny to od razu biorę do testów ;-)

Lowa pokazała kolekcję cywilną modelu Zephyr w różnych ciekawych kolorach i przyznam że fajnie wyglądały te buty. Jeden znajomy zastanawiał się nad zakupem tych lub 5.11 trainer Mid w celu przebiegnięcia w nich ultra maratonu (105km). Niestety nie dostał żadnej z tych par-pobiegł w starych pumach i umarł po 50 km. Ale musze przyznać że i tak miał jaja.

Szukając czegoś, czego nikt innych nie ma wpadłem na stoisko włoskiej firmy Radar która robi różne rodzaje kabur. Zainteresowałem się nowym pomysłem na klips MOLLE. W sumie wykonany z podobnego tworzywa jak MALICE Tactical tailora ale sposób zapinania inny. Czy się przyjmie ? Każdy szuka czegoś swojego. Mam sztukę do testów i na razie wytrzymuje. Jak będzie tańsza od Malice i wytrzyma presję czasu to czemu nie ….

Jedną z ciekawszych propozycji niemieckich była Firma Linderhoff tactik do której trafiłem po prezentacji pasa Rescue . To była ich nowość na rok 2010. Masz normalny pas, do którego z boku montujesz kieszeń gdzie mieszczą się pozostałe pasy służące za części składowe uprzęży. Wyciągasz paski montujesz przez ucho z przodu i już masz 99% namiastki prawdziwej uprzęży. Pomysł w miarę OK. Na ich stoisku znalazłem kilka ciekawych produktów, ale generalnie cała oferta to zrzynka z Tactical tailora. Autorskich projektów było niewiele.

W helikonie zauważyłem softshella w wz.93. Podobno był w sprzedaży od roku, ale ja nigdzie nie mogłem go namierzyć. Mimo sporej niechęci do wykorzystywania ich ciuchów w terenie postaram się zdobyć tą część garderoby, aby sprawdzić czy też jest do dupy czy może się do czegoś nada (nie neguję całości ich pomysłów czy jakiś produktów-po prostu przejechałem się na ich „membranach”, które doprowadziły mnie do mocnego wypocenia się i dlatego do kolejnych nowości podchodzę z lekką taką dozą nieufności-chodź wielu kolegów ma i sobie chwali)

W 5.11 obcykałem nowości nowości i zapowiedzi nowości. Na wieczornym spotkaniu z dystrybutorami napiłem się dobrego niemieckiego piwa w towarzystwie Dana Costy-własciciela 5.11.Przedstawiłem im kilka moich pomysłów i może coś z tego będzie;-) (znaczy się poprawią cześć kolekcji żeby była jeszcze lepsza;-)) Z ciekawostek czekam na kaburę Thumbdrive (dobra cena w porównaniu do safarki) zrobioną przez Kyle Lamba oraz na nowe softshelle. Ale to za jakiś czas. Na razie katuję ich najnowsze buty robione w tej samej fabryce, co adidasy-Tactical tariner MID. Pochodzę ze dwa miechy i napiszę reckę.

Tutaj filmik prezentujący ich najnowszą kaburę;

Nie mogłem przejść obok stoiska pana Diethmara Pohl. Nie, dlatego że zajął się ostatnio produkcją noży..dlatego że mam trzy jego książki o nożach w służbach mundurowych i wiem że w tym jest dobry. Gorzej z nożami-jego produkt Alpha jest raczej słaby… delikatnie pisząc.

Na koniec najciekawsze rzeczy.

Tacgear robi fajne smocki. Miałem okazję je pomacać. I jeśli ktoś jeszcze raz napisze lub powie że Leo Kohler robi dobre kurtki to opluję monitor. Tac gear robi dobre kurtki typu smock a najlepsze robi Sabre. Trochę przekombinowany Tac (kieszenie na dwa guziki-dopinany kaptur itp.) jest ok. ale sabre kryje go na głowę. Jak przymierzyłem smocka z tej firmy to wiedziałem dlaczego tyle kosztuje. Tam wszystko jest na swoim miejscu. W każdej kieszeni znajduje się system –a to do podczepiania drobnych przedmiotów a to do stabilizowania długich przedmiotów. Każdy guzik, szew i wzmocnienie jest tam gdzie być powinien. W wywietrznikach jest wszyta moskitiera by nie atakowały nas komary i nie demaskować się kolorem koszulki z pod spodu. No generalnie kosmos. Pod tym linkiem znajdziecie więcej opisów i porównań kurtek typu smock.

Przypomnę tylko, że obok fajfokloków to tylko Niemcy maja tak rozwiniętą produkcję tego typu kurtek i chodź jest u nich dużo mniej lasów to jednak ćwiczenia typu E&E i dalekiego zwiadu stoją u nich na dużo wyższym poziomie niż u innych europejskich państw.






























I







środa, 14 kwietnia 2010

Nowa kieszeń Tasmanian Tiger

Na targach IWA miałem przyjemność zobaczyć inne spojrzenie na apteczki zrywane.
Niemiecka firma Tasmanain Tiger (militarny odłam znanej turystycznej Tatonki) zaprezentowała apteczkę z własnym systemem mocowania. Jest to patent genialnie prosty i uniwersalny (niedługo zaadoptuje go do innego projektu) –apteczka ma z tyłu normalny system PALS/MOLLE ale bez taśm łączących. Na górze kieszeni naszyto taśmę z napem. Łącznikiem z platformą jest podwójny pasek ze sztywnikiem, który działa identycznie jak normalna taśma MOLLE łącząca całość w zwykłych kieszeniach z tym, że nie przypina jej się na dole a na górze trzyma ja tylko nap. Dzięki sztywności całość siedzi na miejscu a odpięcie ładownicy wymaga tylko szarpnięcia napa i wyrwania pasków do góry. Prawda, że proste?



wtorek, 30 marca 2010

IWA 2010 Hazard4

Postanowiłem jednak nie babrać się z opisami poszczególnych działów tylko lecieć po kolei –po firmach albo po ciekawostkach.
Na pewno niebywałą ciekawostką była prezentacja firmy Hazard4. Firma ta zadebiutowała na SHOT SHOW w Las Vegas. Jest to oddział znanej firmy Civilian Lab, która produkuje różne gadżety dla cywilów. Dowiedziałem się dużo o produktach tej firmy, bo jednym z projektantów, z którym miałem przyjemność rozmawiać okazał się polakiem który wyjechał do kanady mając 10 lat. Generalnie produkty firmy civilian Lab spodobały się policjantom w kilku stanach i zaczęli je wykorzystywać ..ale że to zupełnie cywilna marka i nie jest w żaden sposób dopasowana do służby to ktoś tam zwrócił się właśnie do nich czy nie zechcieliby wypuścić toreb mogących mieścić ukryta broń , aparaty itp.
Właśnie takimi gadżetami zajmuje się Hazard4. Mają swoją wersję torby E&E zbliżona konstrukcja do GO-Pack z SO-TECHa ale na zewnątrz jest więcej kieszeni. Ciekawe są uniwersalne torby na aparaty. W tym modele na lustrzanki. Dziś na rynku nie ma takich pokrowców, które można troczyć do platform MOLLE i w pełnie zabezpieczać schowany w środku aparat. Gorzej –te modele, które są dostępne to zwykłe gówniane torby. W modelach 4 hazard mamy prawie dwucentymetrowa gąbkę i miękką wyściółkę w środku, która pozwala na wygodny i bezpieczny transport aparatu. W ofercie znajdziemy dwa takie pokrowce różniące się kształtem i konstrukcją. Nowością po praz pierwszy pokazywana na targach była torba pozwalająca ukryć broń. Niby nic nowego. Mnie natomiast zainteresowały koszulki polo z rzepami na ramionach. Wyjaśniono mi, że takie koszulki zamówiono u nich z jakiejś tram straży i pomysł chwycił w wielu jednostkach. Jak to działa? Policjant czy strażak ma na stanie 4 koszulki. Przy każdym praniu musi odpruwać naszywki których najmniej są dwie ..no to trochę kłopotliwe, co tydzień odpruwać i przyszywać wszystkie oznaki i dystynkcje. A tak to wszystko jest na rzepach. Te rzepy nie są z tych „twardych” to jakaś specjalna konstrukcja, która jest bardzo miękka.
Hazard4 w ofercie ma też czapki i kapelusze taktyczne, które za pomocą rzepów można dowolnie zdobić naszywkami. Niby dużo jest tego na rynku, ale jednak tutaj projektant poszedł trochę dalej i każda czapka ma specjalny klip za pomocą, którego można dopiąć ją do kołnierza tak aby jej nie zgubić podczas szaleńczej jazdy quadem, motorówka czy podczas biegu. Ten paten znamy chociażby z kursu kwalifikacyjnego US Navy Seal gdzie każdy kursant ma czerwonym paracordem przywiązana czapkę do dziurki od kołnierza. Mądrzy żołnierze tez przywiązują tak kapelusze podczas wyjścia w teren-nie zgubisz –nie zostawisz śladu-masz cały czas sprzęt na głowie, który maskuje i chroni łeb przed przegrzaniem;-)
Dodatkowo na bokach czapki można zamontować mała latarkę na taśmie Velcro.
Do kolekcji z czapkami firma wypuściła kilka wzorów naszywek ale wykonywanych w zupełnej innej technice –znanej przez wszystkich których uczęszczali w latach 80-tych do podstawówek-nalewanej gumie (takie same mieliśmy tarcze szkolne ;-)
Na stronie producenta znajdziecie więcej informacji;-)
A tutaj więcej moich zdjęć.







 

 

 

 
Posted by Picasa