Witam na nowym, blogu poświęconym wszelkim taktycznym zabawkom.

Znajdziecie tutaj wszystko, co jest związane z militariami, survivalem i outdoorem.

Nie ukrywam, że blog ten został założony także do prezentacji moich pomysłów w dziedzinie szeroko rozumianej taktyczności …

Zapraszam !!


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostka. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 grudnia 2010

Oldskul beltkit custom

Jako że znalazłem kiedyś stare foty to będę Was nimi zamęczał ;-)Zresztą dostaje dużo informacji że lubicie takie stare zabawki ;-)No więc tutaj zaprezentuję jedną z moich starych konfiguracji oporządzenia.teraz na topie jest rozmowa o tym kto co i jak nosi to może sie komuś przyda.Kiedyś chciałem opisać jak konfigurować sprzęt ale to jest bez sensu. Z tego powstałaby książka. Sprzęt dopieramy do zadania, miejsca, pogody i kilku innych czynników. Inaczej będzie wyglądało oporządzenie na zasadzkę, patrol a inaczej na akcję z pojazdu. Są pewna stałe które bierze się pod uwagę i tyle.

Dobra teraz o moim starociu;
Jak wiecie dobrze skonfigurowana ALICE na kilku patentach jest świetnym beltkitem.
starym ale dobrym. zaraz po zakończeniu zabawy w seal postanowiłem przerobić to wyposażenie tak aby spełniało kryteria innej jednostki broni i "realizm" jakiego brakuje w rekonstrukcji. wielokrotnie kłóciliśmy się w grupie jak ktoś chciał coś inaczej zamontować;-co ty kurwa robisz?-montuje tą kieszonkę tutaj-ale seal tak nie robiło, wypierdol ją-ale mnie tak wygodnie...

i tak dalej

Ten beltkit jednak jak sie okazało tracił więcej z oryginału wraz z wprowadzanymi zmianami
-ładownice mieszczą po dwa magi do AK szyte maksymalnie proste
-przerabiane kieszenie bocznych od plecaka ALICE-lekkie i pojemne
-pucha do M60 na sprzęt E&E
-nóż SRK w nowej pochwie
-cargo szyte z worka po trupie (tak, tak ..to znakomita baza na nylon balistyczny za 40 zł ;-))
-duża apteczka zrywana szyta z włoskiej cordury wdl
-ładownica ALICE na granaty lub lornetkę (cicho sie odpina dlatego bardzo fajnie przenosiłem w niej małą lornetkę)-prosty worek na magazynki na kształt tych z maxa


całość wisi na pasie LC3 z poduszkąSzelki wzorowane na STRIKE z BHI. mocowane na paracord do pasa.W takim ustawieniu zrobiłem kilka wypadów i byłem zadowolony z wygody. Jednak waga pasa, poduszki, klipsów robiła swoje i przeszedłem na systemy modułowe.Całość pryśnięta krylonami.Na jednej fotce widać dodatkową zawartość lekkiego plecaka patrolowego; camel, gore i podpinka do poncho.
6 magów wystarczało zupełnie. do AK wchodził dodatkowo albo bęben albo dwa sklejone albo jak kto chce 40. jak mało magów to można wywalić lornetę i tam wsadzić dodatkowe dwa.Hej!




























środa, 15 grudnia 2010

CQB gear

Znalazłem dużo różnych fot ze starych dobrych czasów ..a co tam pokaże, pochwale się ;-)
Poniżej opisane zdjęcia konfiguracji sprzętu do działań CQB. Rok 2006.
Oczywiście od tego czasu dużo się zmieniło.








środa, 1 grudnia 2010

Zboczenie..

Tak. Możecie tak mówić. jestem zboczony. zbieram czapki i chodzę w nich namiętnie ;-)
Nie wiem ile ich mam bo się zgubiłem. W rożnych miejscach leżą. Zdjęcie nie pokazują całości ..brakuje kilku sztuk...czapkę glocka mi gdzie wessało i kilka mam w pracy.
Jak macie jakieś czapki na zbyciu z logami firm branżowych to oddajcie potrzebującym ;-)










Oczywiście oba berety są "oryginalne" strzelecki i monowski.

wtorek, 30 listopada 2010

Co nas odróżnia od aisoftowców...

Na początku informacja . Nie mam nic do osób związanych z ASG. Jednak ta społeczność dzieli sie na tych”dobrych” i tych „złych”.
Czyli na osoby które łączy przygoda z militariami a karabinek ASG jest tylko narzędziem i na tych dla których ASG to forma paintballu i nie wkładają nic w to jak wyglądają, jak się szkolą..tacy rekonstruktorzy chaosu.
Ci „lepsi” ćwiczą, zbierają sprzęt, uczą się, a samo strzelanie kompozytem zajmuje może z 10% tej zabawy( trochę w przenośni to słowa „zabawa”. Dla niektórych to sposób na życie).
Więc o czy to miało być ..aha o myśleniu.
Popatrzcie proszę na zdjęcie poniżej i zastanówcie się co tutaj jest nie tak?


Widzicie już. Tak, pan na zdjęciu mimo bardzo dużego zaangażowania w stworzenie z siebie postaci z specjal jednostki nie posiada elementarnej wiedzy o sprzęcie który tacy specjalsi używają na co dzień w „pracy”.
Jeśliby chodź raz w życiu potrzymał w dłoni prawdziwy granat FB lub jakikolwiek inny np. obronny a nie daj boże F1..to chyba dodatkowo na zdjęciu byłaby widoczna plama na jego gaciach.


No bo przecież nie tak nosimy granaty w oporządzeniu.
Podstawą jest zabezpieczenie przed przypadkowym wyrwaniem zawleczki. Dawniej nosiło sie osobno zapalniki i skorupy. Nawet Seal nosiło granaty w osobnej ładownicy gdyż noszenie ich na zewnątrz ładownicy ALICE podczas dynamicznych działań nie jest bezpieczne. Teraz aby szybko dobyć granat, nosimy je już nie w ładownicy lecz bezpośrednio zaczepione łyżką za taśmy. Jeśli już tak robimy to zabezpieczajmy zawleczkę.
Jeśli Ten Pan ze zdjęcia powyżej będzie w warunkach walki CQB przechodził przez płot, ścianę, okno a tam natrafi na druty zbrojeniowe itp. rzeczy to przecież zeskakując może zaczepić zawleczką o coś i ....
Jakoś przeboleję noszenie łyżek od granatów na zewnątrz ładownic. jeśli zawleczka jest zabezpieczona to łyżka juz nie jest taka istotna. Chodź z drugiej strony pamiętajmy że możemy także zaczepić się wystająca łyżką.
Wiecie jakie spustoszenie wywoła zwykły granat FB doczepiony do kamizelki ?
Na filmiku poniżej to ja trzymam ten drąg do wysadzania okien i powiem że stanie 1,5 metra od wybuchu nie jest przyjemne ..wybuch czegoś takiego na kamizelce ..katastrofa





Poniżej widać jak należy zabezpieczyć zawleczkę od granatu. W takim wypadku obcinamy wąsy zawleczki aby lekko wychodziły z zapalnika.



Zdjęcie rekonstruktora Navy Seal pochodzi z bardzo fajnego bloga Jimmiego.

czwartek, 18 listopada 2010

Wielka akcja nocne zakupy.. obniżki do 30%

Witam,
Pilnie sprzedaje kilka moich fantów. Może komuś cos się przyda.
Interesuje mnie tylko gotówka.
Trochę możecie zobaczyć tutaj z opisami i fotkami.

Resztę fotek dla zainteresowanych na maila.

Pakol 50 zł
Plecak Wisport Raccoon 85 z kieszeniami 450
Combat Shirt wz 93 150
Maska MCU2P 230
Czapka surefire 50
Czapka szyderco 40
Pokrowiec na Camela Tactical Taylor Coyote 60 zł
Panel zrywany czarny (możliwośc dopięcia dowolonej apteczki) 40
Fobus HK USP 50 zł
3 ładownice SPECOPS w pantera wz 93 kaliber 93 80 zł
Kabura udowa Eagle SASMKIII 170 zł
Wystrzelony NICO 35 zł
Czarna kieszeń na 2xNICO 40 zł
Czarna kieszeń 2x Glock 30 zł
Flara MK124 nówka 120 zł
Chest custom DPM 6 xAK 150 zł
Spyderco POLICE zębaty 300 zł
LAW 66 Holenderski 120 zł
Ładownica na shelle do strzelby specops wz 93 50 zł
Kombinezon Nomex CQB 44 Long custom kieszenie na ramionach 200 zł
SMOCK wz 93 Custom 350 zł

jeśli kogoś coś zainteresuje to proszę o kontakt na @.

niedziela, 17 października 2010

Nowości i takie tam

Tak wiem nie było mnie trochę, ale praca i życie nie oszczędza.
Będę wracał systematycznie;-)



A teraz nowości sprzętowo-doświadczalne.

Dawno nie miałem karabinka ASG w dłoniach. Przestałem używać tego gówna chyba zaraz po tym jak zacząłem się tym podniecać. Chyba jakoś w 2004 czy 2002. Stosowaliśmy taktykę a nic z tego nie wychodziło. Gość chował się za krzakiem a jak bym mu zasadził w dupę z prawdziwego ammo to by się nie pozbierał..a tak on tam mógł sobie siedzieć i siedzieć i śmiać się ze mnie. Tak samo z zasięgiem..Widziałem gości z 200 metrów przez lunetę i widziałem jak kulka 70 metrów po opuszczeniu lufy szybuje zawsze gdzie indziej a do tego albo idzie w góre , w bok w dół ...nigdy tam gdzie trzeba...dlatego po złamaniu kilku replik (bo były to tak wytrzymałe produkty) zrezygnowałem na rzecz taktyki i dźwigania deko.

Ale jednak nic tak nie wyzwala adrenaliny jak jakaś akcja. Dlatego łatwo dałem się namówić na tzw. strzelankę -jebankę.
Miało być coś ambitniejszego, ale cóż. Brak czasu i wolne tylko w jednym terminie spowodowały, że trzeba było iść tam.

Nie o tym miało jednak być.
Sprzęt.

Na każdą akcję, niezależnie gdzie się dzieje przygotowuję się konkretnie. Dlatego też byłem jak zwykle najbardziej obładowanym uczestnikiem tejże strzelani. A praktycznie nic nie miałem. Taki mini standard 24-godzinny.
Zacznę do ciuchów. Zajebiście sprawdziły się nowe ochraniacze (stuptuty) Jack Wolfskin. Wykonane w całości z czarnej cordury dobrze zabezpieczają wierzch buta i spodnie przed wszelakim syfem i wilgocią. Nakolanniki Bijans są nie do pobicia w lesie.
Bielizna termoaktywna jednak jest górą i podczas tego wyjazdu postanowiłem sprawdzić nowy patent, jakim jest zimowy combat shirt. Wykonany został na podstawie koszulki termoaktywnej 100 doszyłem do niej rękawy ze standardowego materiału, ripstopowego. Niby jest takich patentów na rynku, ale jednak;
-nie ma nic w wz.93
-nie ma nic w grubszej wersji zimowej
-nie ma takiego combat shirta rozpinanego.

Tak, tak właśnie. Mój combat jest rozpinany po całości, przez co łatwiej go założyć i regulować temperaturę dzięki temu. Jak było wcześnie rano pod to ustrojstwo założyłem dodatkową koszulkę termoaktywną i było naprawdę dobrze.
Może nie wygląda to pięknie, ale ma działać. Zamek nie przeszkadza pod chestem i pod kamizelka tez raczej nie powinien. Jak będzie zobaczymy.
Na rękawach naszyłem dwie standardowe kieszenie zapinane na zamek (czarny bo nie miałem innego ale mam to gdzieś ..to tylko projekt) na jednej kieszeni dodatkowo naszyłem dwie taśmy MOLLE gdzie można dopiąć Strobo. Poniżej na lewym rękawie naszyłem małą kieszonkę na busolę lub notes. Wszystko sprawdziło się w boju. Śmigałem po krzakach jak głupi. Termika ciała została zachowana, kieszenie były łatwo dostępne, maskowanie korpusu zapewniał chest ..a pleców nie było widać ;-)
Jestem zadowolony. Jeszcze tylko obszyje kołnierz panterą.

Oporządzenie to brytyjski chest pokazywany na moim blogu już kilka razy. Sprawdza się wyśmienicie. Teraz dodatkowo miałem dopiętą kieszonkę nad ładownicami amunicyjnymi.
Do szybkiego zdejmowania zastosowałem izraelskie patetny ze sznurkiem obejmującym fastexa. Łatwiej rękawiczką złapać wiszącą na plecach linkę i szarpnąć za nią niż szukać fastexa. Sprawdza się.
W cheście znalazło się;
-6 magów
-nóż SOG Seal PUP Elite
-Tool Victorinox
-zestaw survivalowy
-apteczka (nowy typ)
-dwa opatrunki osobiste
-opaska CAT
-mała lornetka (monokular)
-paracord
-taśma klejąca
-zapalniczka
-piła fiskarsa
-kilka zipek
-pasta do kamuflażu camtecha
-racja żywnościowa
-woda w source kangaro
-koraliki rangersa
-kieszeń na dokumenty

+notes, Strobo, busola Silva, Rat 1 folder, czapka beanie, czapka 5.11, rękawiczki, arafatka I coś tam jeszcze.